

Na decyzję o wyborze kandydatury Polski i Ukrainy wpłynęło wiele czynników. Ten wybór zaskoczył wszystkich nawet nas i Ukraińców. Gdy przeszliśmy do finałowej trójki, a w polu pozostawiliśmy Grecję i Turcję wydawało się, że to szczyt naszych możliwości. Faworytem były Włochy. Niektórzy twierdzili, że pozostawienie w rywalizacji Polski z Ukrainą i Węgier z Chorwacją to sygnał dla Włochów, że już mogą czuć się organizatorami EURO 2012. Właśnie ta pewność siebie jest chyba główną przyczyną ich porażki. Węgrzy już po raz trzeci starali się o przyznanie organizacji Mistrzostw Europy i przegrali z kretesem. Wraz z Chorwacją nie zdobyli ani jednego głosu. Jest to ich wielka przegrana. Oni sami w całej sprawie dopatrywali się spisku i krzyczeli nawet, że maczała w tym palce mafia. Wszystko to było efektem problemów z przełknięciem tak gorzkiej pigułki, którą zaaplikował im Komitet Wykonawczy UEFA.
Wszyscy liczyli, że to na półwyspie apenińskim odbędą się mistrzostwa. Sami Włosi zlekceważyli sprawę i nie zaprezentowali się w Cardiff na tyle dobrze, aby wcześniejsze spekulacje się potwierdziły. Dodatkowo wizerunek włoskiej piłki w ostatnim czasie bardzo się pogorszył. Afera korupcyjna na szeroką skalę, śmierci policjanta podczas meczu Serie A, pokazały, że we Włoszech nie wszyscy są umiłowanymi fanami futbolu. Wszystko to wydarzyło się w czasie, gdy UEFA analizowała kandydatów na gospodarzy mistrzostw. Problemy, z którymi borykano się w Italii, miały na pewno wpływ na decyzję UEFA. Sami Włosi nie mogli też w 100% poświęcić się walce o EURO 2012, bo wciąż mieli problemy z innymi sprawami. Bezpieczeństwo na stadionach jest bardzo ważne, a ostatnie dramatyczne wydarzenia pokazały, że we Włoszech jest z tym bardzo źle. Wizerunek włoskiej piłki poprawili natomiast piłkarze zdobywając tytuł mistrzów świata w 2006 roku w Niemczech.
Duży wpływ miał też fakt, że we Włoszech zaangażowanie społeczeństwa i rządu nie było tak duże jak w przypadku naszej kandydatury. Wszystko wydawało się im przesądzone, dlatego nie dążyli oni do tego z wielkim animuszem. Węgrzy i Chorwaci po wtorkowej prezentacji mogli liczyć na sukces. Ich prezentacja była wysoko oceniana. Jednak problemy z chuliganami i brak stadionów przesądziła sprawę. Biorąc pod uwagę wszelkie aspekty wybór wydaję się co najmniej zaskakujący.
Poziom infrastruktury
Ojcowie sukcesu
Poparcie społeczeństwa